Delikatny, ale wytrwały – skrzydłokwiat to roślina, która potrafi przetrwać błędy początkujących. Kluczowe są trzy rzeczy, czyli rozproszone światło, dobra wilgotność i lekka ziemia z drenażem. W zbyt ostrym słońcu liście żółkną, a przy przelaniu gniją korzenie. Wystarczy jednak kontrolować podlewanie i czasem spryskać liście, aby wyglądał jak z katalogu. Wysoka wilgotność w łazience lub jasnym salonie to jego żywioł – tam czuje się naprawdę dobrze.

Jakie warunki dla skrzydłokwiatu są najlepsze?
Skrzydłokwiat dobrze rośnie wtedy, gdy ma jasno, ale światło nie pada na liście bezpośrednio. Najlepsze jest miejsce kilka kroków od okna wschodniego albo północnego, ewentualnie zachodniego z lekkim przysłonięciem. Wtedy roślina dostaje tyle światła, ile potrzebuje do wzrostu i kwitnienia, a liście się nie przypalają.
W mieszkaniu warto też pamiętać o stałej temperaturze około 20–24°C i braku nagłych wahań. Zbyt chłodne powietrze spowalnia wzrost, a długotrwała temperatura poniżej 16°C może wywołać osłabienie. Skrzydłokwiat pochodzi ze środowisk ciepłych i wilgotnych, dlatego niski poziom wilgotności powietrza w blokach ogrzewanych centralnie będzie go męczył.
Proste wskazówki:
- Ustawić roślinę w miejscu jasnym z rozproszonym światłem.
- Unikać południowego parapetu, szczególnie latem w godzinach południowych.
- Zapewnić temperaturę pokojową przez cały rok.
- Chronić przed przeciągami przy uchylanych zimą oknach.
- Nie stawiać tuż nad kaloryferem ani na podłodze z ogrzewaniem.
- W pomieszczeniach suchych podwyższać wilgotność otoczenia.
Jeśli roślina stoi zbyt blisko grzejnika, wytwarza zasychające końcówki liści. Jeśli natomiast jest w miejscu, gdzie słońce świeci bezpośrednio, liście mogą blednąć i żółknąć. Skrzydłokwiat dobrze reaguje na ustawienie go w łazience z oknem albo w jasnej kuchni, czyli tam, gdzie wilgotność jest naturalnie wyższa. Ważne jest także to, aby doniczka nie stała w przeciągu przy często otwieranych drzwiach balkonowych. Wtedy roślina nie musi się bronić przed zmianami temperatury i może skupić się na wzroście.
Podłoże i doniczka
Podłoże dla skrzydłokwiatu powinno być lekkie, przepuszczalne i lekko kwaśne. Najłatwiej osiągnąć to, stosując gotową ziemię do roślin zielonych i wzbogacając ją o niewielką ilość perlitu albo drobnego keramzytu. Takie podłoże dobrze trzyma wilgoć, ale jednocześnie nie dopuszcza do tego, by woda długo stała przy korzeniach. Jest to ważne, bo korzenie skrzydłokwiatu szybko reagują na zalanie zgnilizną. Na dnie doniczki trzeba więc ułożyć cienką warstwę drenażu i dopiero na nią nasypać ziemię.
Doniczka nie powinna być zbyt duża. W zbyt obszernym pojemniku ziemia wolniej przesycha i łatwiej o przelanie. Najlepsza będzie doniczka tylko o rozmiar większa od poprzedniej, zawsze z otworami odpływowymi. Jeśli roślina ma stać w osłonce, trzeba sprawdzić, czy po podlaniu woda nie zostaje na dnie.
Skrzydłokwiat lubi podłoże stale lekko wilgotne, ale nie znosi sytuacji, w której korzenie stoją w wodzie, dlatego nadmiar wody trzeba wylewać po około kilkunastu minutach. Dzięki temu tlen swobodnie dociera do bryły korzeniowej, a roślina rośnie równomiernie.
Podlewanie i zraszanie skrzydłokwiatu w ciągu roku
Skrzydłokwiat jest rośliną wilgociolubną i w większości mieszkań będzie potrzebował częstszego nawadniania niż wiele innych gatunków doniczkowych. Podłoże powinno być lekko wilgotne na głębokości kilku centymetrów. Dobrym sposobem jest tzw. test palca. Wystarczy sprawdzić, czy ziemia na tej głębokości jest jeszcze lekko wilgotna. Jeśli jest sucha, roślinę trzeba podlać. Najlepiej używać miękkiej, odstanej wody w temperaturze pokojowej, bo woda zimna albo twarda wywołuje plamy na liściach i zaburza pobieranie składników.
W zależności od pory roku rytm podlewania i zraszania wygląda inaczej.
- Wiosną i latem podlewać częściej, nawet 2 razy w tygodniu, ale małymi porcjami.
- Zimą ograniczyć podlewanie do 1 razu w tygodniu albo rzadziej, jeśli roślina rośnie w chłodniejszym pokoju.
- Zawsze odlewać nadmiar wody z osłonki.
- Do zraszania stosować miękką wodę, która nie zostawia osadu.
- Przy bardzo suchym powietrzu postawić doniczkę na podstawce z mokrym keramzytem lub kamykami.
Zraszanie nie zastępuje podlewania, lecz uzupełnia je. Najlepiej robić to rano, aby liście wyschły przed nocą. W okresie grzewczym samo zraszanie może być niewystarczające, dlatego warto łączyć je z nawilżaczem lub z ustawieniem rośliny w grupie. Skrzydłokwiat sam informuje o braku wody. Opuszcza wtedy liście. Jeśli zostanie podlany, szybko wraca do formy. Częste dopuszczanie do takiego stanu osłabia roślinę i zwiększa ryzyko zasuszania brzegów blaszki liściowej.
Nawożenie oraz pobudzanie skrzydłokwiatu do kwitnienia
Skrzydłokwiat nie potrzebuje dużych dawek nawozu, ale wymaga regularnego i dość równomiernego zasilania od wiosny do wczesnej jesieni, mniej więcej co 2 tygodnie, najlepiej nawozem płynnym rozpuszczonym w wodzie. Najbezpieczniej sięgać po preparaty przeznaczone do roślin doniczkowych, w których składzie znajdują się azot, fosfor i potas w zrównoważonych proporcjach.
Zimą zasilania się nie wykonuje, aby nie pobudzać rośliny do wzrostu w krótkim dniu i chłodniejszym powietrzu. Zbyt częste dodawanie nawozu powoduje zasolenie podłoża i przybrązowienie brzegów liści, dlatego dawkę z instrukcji lepiej nieco zmniejszyć.
Jeżeli roślina rośnie zdrowo, a brakuje kwiatów, można na 1–2 miesiące zmienić nawóz na taki, który ma więcej fosforu i potasu, bo to te składniki odpowiadają za tworzenie pąków i ich utrzymanie. Taki zabieg warto przeprowadzić pod koniec lata albo wczesną jesienią, kiedy skrzydłokwiat naturalnie zwalnia z przyrostem liści, ale wciąż może zawiązać kwiatostany.
Do pobudzenia kwitnienia przydaje się też lekkie odmłodzenie rośliny i zapewnienie jej świeżego podłoża, bo korzenie w zużytej ziemi gorzej pobierają składniki.
Przesadzanie i odmładzanie rośliny
Skrzydłokwiat dobrze reaguje na przesadzanie wykonywane wczesną wiosną, gdy zaczyna się okres intensywnego wzrostu. Młode okazy rosną szybko i dla nich zmiana doniczki raz w roku jest uzasadniona. U starszych roślin, które osiągnęły docelową wielkość, wystarczy wymienić wierzchnią warstwę podłoża na świeżą, bo największym problemem jest u nich wyczerpanie mieszanki w doniczce, a nie brak miejsca dla korzeni. Źle dobrany moment na przesadzanie może doprowadzić do osłabienia i zahamowania wzrostu, dlatego nie robi się tego w okresie zimowego spoczynku.
W czasie przesadzania skrzydłokwiatu łatwo przeprowadzić odmładzanie przez podział kępy. Roślina wytwarza kilka zrośniętych ze sobą części i każdą z nich można ostrożnie rozdzielić, tak aby miała własny fragment korzeni. Nowo powstałe rośliny sadzi się do niewielkich pojemników z żyznym, lecz przepuszczalnym podłożem.
Po takim zabiegu skrzydłokwiat zwykle na krótko zwalnia, ale później odwdzięcza się świeżymi liśćmi i kwiatami. U egzemplarzy, w których korzenie szczelnie wypełniają doniczkę i zaczynają się wypychać ku górze, przesadzenie jest konieczne, bo w przeciwnym razie nie będą w stanie pobierać wody i składników.
Czego skrzydłokwiat nie lubi?
Większość problemów z tą rośliną wynika nie z chorób, ale z powtarzających się niewłaściwych zabiegów. Skrzydłokwiat jest odporny, jednak reaguje szybko i wyraźnie. Gdy zaczyna brązowieć, wiotczeć lub tracić połysk, zwykle oznacza to błąd w podlewaniu albo w ustawieniu.
Najczęściej pojawiają się następujące sytuacje.
- Zbyt obfite i zbyt częste podlewanie, przez które ziemia jest ciężka i beztlenowa. Prowadzi to do gnicia korzeni i żółknięcia liści.
- Ustawienie w mocnym słońcu, które przypala blaszki i powoduje jasne plamy.
- Podlewanie bardzo twardą lub zimną wodą, co kończy się zaschniętymi końcówkami.
- Długotrwałe przysychanie podłoża, po którym roślina szybko więdnie.
- Silne przenawożenie, objawiające się brązowymi plamami i zahamowaniem wzrostu.
- Przeciągi w chłodnym pomieszczeniu, skutkujące brązowieniem i zwijaniem liści.
- Pozostawianie wody w osłonce na dłużej niż kilkanaście minut.
Po zaobserwowaniu któregoś z tych objawów trzeba szybko poprawić warunki. Najpierw ogranicza się albo nasila podlewanie, w zależności od przyczyny, a potem sprawdza się miejsce ustawienia i jakość wody. Jeśli roślina była przenawożona, warto przepłukać podłoże i przez kilka tygodni nie stosować żadnych odżywek. Szybka reakcja zwykle wystarcza, bo skrzydłokwiat potrafi odbudować zdrowe liście w kolejnym sezonie wzrostu.
Gdzie ustawić skrzydłokwiat w mieszkaniu?
W mieszkaniach z mocnym, południowym światłem skrzydłokwiat najlepiej czuje się nie na parapecie, ale 1–2 metry w głąb pokoju, gdzie promienie są już rozproszone. Można go też ustawić za ażurową półką albo lekką firanką. Dzięki temu liście nie dostają poparzeń, a roślina nadal ma dość światła do wzrostu i kwitnienia.
W pomieszczeniach północnych z kolei warto zbliżyć doniczkę do szyby, bo natężenie światła jest tam mniejsze i roślina szybciej zareaguje blednięciem.

Sprawdzone ustawienia, które dobrze współgrają z wymaganiami skrzydłokwiatu:
- Na regale w salonie z dużym oknem wschodnim, lekko przysłoniętym firanką.
- W widnej łazience z oknem, gdzie wilgotność jest stale wysoka.
- Na stoliku w sypialni, ale cofniętym tak, aby zimą nie sięgały tam chłodne podmuchy.
- W biurze domowym w odległości od nawiewu klimatyzacji.
- W grupie z innymi roślinami tropikalnymi, które pomagają utrzymać wilgotne powietrze.
- Na kwietniku przy oknie zachodnim, jeśli latem okno bywa przysłaniane roletą.
Niezależnie od wariantu doniczka nie powinna stać w wąskim, nieoświetlonym korytarzu ani tuż przy często otwieranych drzwiach balkonowych. W takich miejscach roślina zwykle jako pierwsza traci połysk liści i szybciej zapada na choroby fizjologiczne wynikające z przeciągów.
Czyszczenie i nabłyszczanie liści skrzydłokwiatu
Jeżeli skrzydłokwiat stoi w kuchni albo w pokoju, w którym dużo się kurzy, na liściach może osadzać się nie tylko kurz, ale też cienka, tłusta warstwa. W takiej sytuacji samo przetarcie wodą nie wystarczy. Można wtedy użyć wody przegotowanej z odrobiną soku z cytryny albo z odgazowanym piwem. To ułatwia usunięcie nalotu i przywraca naturalny połysk, nie tworząc przy tym szczelnej warstwy, która utrudnia oddychanie liścia.
Techniki czyszczenia dobierane do aktualnego stanu rośliny:
- Wilgotna ściereczka z przegotowaną wodą do cotygodniowego przetarcia.
- Miękki pędzelek do miejsc przy ogonku liściowym i między nerwami.
- Prysznic z letnią wodą o niskim ciśnieniu dla mocno zakurzonych liści.
- Roztwór wody z kilkoma kroplami cytryny albo odgazowanego piwa do okazjonalnego nabłyszczenia.
- Test na jednym liściu przed użyciem jakiejkolwiek domowej mikstury.
- Osłonięcie podłoża folią albo ręcznikiem, żeby nie zamulić ziemi.
Sygnały, że roślina ma problem, czyli szybka diagnoza
Kiedy skrzydłokwiat zaczyna wyglądać słabiej, najwygodniej jest przeprowadzić krótką, zawsze taką samą kontrolę. Pozwala to szybko wskazać, co trzeba poprawić. Należy:
- Sprawdzić światło. Zbyt jasne miejsce daje jasne plamy i blednięcie. Zbyt ciemne powoduje wyciąganie się i brak kwiatów.
- Sprawdzić wilgotność podłoża w środku doniczki, nie tylko na wierzchu.
- Sprawdzić temperaturę i ruch powietrza w miejscu, gdzie stoi roślina.
- Obejrzeć spód liści pod kątem szkodników oraz stan nowych przyrostów.
Jeśli na liściach pojawiają się nieregularne, ciemne plamy z wyraźną obwódką, a ziemia długo jest mokra, można podejrzewać rozwijającą się chorobę grzybową. Wtedy chore liście usuwa się, roślinę przenosi w cieplejsze i przewiewne miejsce, a podlewanie ogranicza, aby korzenie nie stały w wodzie. Gdy natomiast górna część podłoża zarasta pleśnią, problemem jest nadmiar wilgoci i brak cyrkulacji powietrza. Pomaga spulchnienie wierzchniej warstwy, podlewanie rzadziej i ustawienie doniczki tak, by powietrze mogło wokół niej krążyć.
U roślin długo niewyprowadzanych w jaśniejsze miejsce albo trzymanych w tej samej ziemi przez kilka lat typowym sygnałem jest to, że nowe liście są wyraźnie mniejsze od starych. To znak, że trzeba odświeżyć podłoże i poprawić oświetlenie, bo sama zmiana nawozu nie wystarczy. Wprowadzenie tych dwóch korekt zwykle powoduje, że skrzydłokwiat w następnym sezonie znowu wypuszcza pełnowymiarowe liście.
