Będę starszym bratem, będę starszą siostrą. Jak przygotować dziecko na narodziny rodzeństwa?

Flowering » Strefa domowników » Lifestyle » Będę starszym bratem, będę starszą siostrą. Jak przygotować dziecko na narodziny rodzeństwa?

Wiadomość o drugim dziecku cieszy rodziców, ale dla dwu- czy trzylatka bywa trudna do zrozumienia. Brzuch mamy rośnie, wszyscy mówią o „dzidziusiu”, a sam maluch nie bardzo wie, co to dla niego oznacza. Kilka miesięcy ciąży to dobry czas, żeby spokojnie przygotować go na zmianę, która przewróci rodzinne życie do góry nogami.

Artykuł sponsorowany

Mówić prawdę, ale prostymi słowami

Małe dzieci nie potrzebują długich wyjaśnień. Wystarczą krótkie, konkretne zdania. W brzuchu mamy rośnie dziecko. Urodzi się, kiedy będzie zima. Będzie bardzo małe, będzie dużo spało i płakało, a ty będziesz jego starszym bratem. Warto unikać obietnic typu „będziesz miał z kim się bawić”. Noworodek przez pierwsze miesiące nie jest kompanem do zabawy i dziecko może poczuć się oszukane.

Książeczki i zdjęcia

Pomagają książeczki o narodzinach rodzeństwa, w których bohater przeżywa podobne emocje. Dobrze sprawdza się też oglądanie zdjęć starszaka z czasów, gdy sam był niemowlęciem. „Zobacz, ty też byłeś taki mały, też miałeś smoczek i spałeś w łóżeczku”. Dziecko widzi wtedy, że przez to wszystko już przeszło i było kochane.

Duże zmiany lepiej zrobić wcześniej

Jeśli starszak ma przejść z łóżeczka do łóżka, oddać swój pokój albo zacząć chodzić do żłobka czy przedszkola, dobrze jest zrobić to na kilka miesięcy przed porodem. Wtedy nowa sytuacja zdąży się utrwalić i nie będzie kojarzyć się z niemowlęciem. Dziecko, które w tym samym tygodniu traci łóżeczko i zyskuje rodzeństwo, łatwo uzna, że to dzidziuś mu je zabrał.

To samo dotyczy odstawiania od piersi, rezygnacji ze smoczka czy nauki korzystania z nocnika. Lepiej rozłożyć te kroki w czasie albo przesunąć je na okres, gdy noworodek będzie miał już kilka miesięcy, a w domu zapanuje nowy rytm.

Dziewczynka obejmująca ramieniem chłopca

Plan na dzień porodu

Dla małego dziecka nagłe zniknięcie mamy bywa trudniejsze niż samo pojawienie się rodzeństwa. Warto wcześniej ustalić, kto zajmie się starszakiem, i kilka razy zostawić go u tej osoby na noc. Spakowany plecak z ulubioną przytulanką, piżamą i książeczką daje poczucie, że wszystko jest pod kontrolą. Krótka rozmowa telefoniczna albo wideo z mamą ze szpitala pomaga przetrwać kilka dni rozłąki.

Zabawa w opiekę

Wiele rodzin kupuje starszemu dziecku na kilka tygodni przed porodem własną lalkę z akcesoriami. Butelka, pieluszka, kocyk i wózek pozwalają przećwiczyć w zabawie to, co niedługo będzie działo się naprawdę. Maluch karmi swoją lalkę, kiedy mama karmi noworodka, i usypia ją, gdy w domu trzeba być cicho. Zamiast czuć się odsunięty, ma swoje ważne zadanie.

Przy wyborze takiego zestawu dobrze jest postawić na solidność, bo zabawka będzie intensywnie używana. Stabilny wózek z drewna albo lekka spacerówka sprawdzą się w różnym wieku, a sporo takich modeli zebrano na przykład w sklepie bebetu.pl, gdzie wózki dla lalek mają osobną kategorię. Starsze dziecko może pchać swój wózek obok prawdziwego na wspólnym spacerze i czuć się pełnoprawnym opiekunem.

Pierwsze spotkanie i pierwsze tygodnie

Kiedy starszak po raz pierwszy przychodzi do szpitala albo witacie się już w domu, dobrze, żeby mama miała wolne ręce. Noworodek może leżeć w łóżeczku, a mama przywita najpierw starsze dziecko. Niektóre rodziny dają też drobny prezent „od dzidziusia”. To prosty gest, który rozładowuje napięcie.

  • Zachowajcie stałe rytuały starszaka, na przykład wieczorną bajkę czy sobotnie śniadanie z tatą.
  • Pozwólcie mu pomagać, ale nie zmuszajcie. Przyniesienie pieluszki to wielkie zadanie.
  • Znajdźcie codziennie kwadrans tylko dla niego, bez noworodka obok.

Zazdrość też jest normalna

Nawet najlepiej przygotowane dziecko może w pewnym momencie poczuć zazdrość. Mówi, że nie lubi dzidziusia, każe go „oddać do szpitala” albo próbuje mocniej przytulić niż trzeba. To nie znaczy, że przygotowania się nie udały. Dziecko po prostu przeżywa dużą zmianę i potrzebuje słów, żeby ją nazwać. Pomaga spokojne nazwanie uczucia, na przykład „jesteś zły, bo mama dużo czasu spędza z bratem”, bez zawstydzania i bez kary.

Regres, czyli powrót do smoczka, mówienia jak maluch albo nocnego budzenia się, zdarza się często i zwykle mija sam. To sygnał, że dziecko potrzebuje teraz trochę więcej uwagi. Z czasem większość starszaków odnajduje się w nowej roli i zaczyna być z niej naprawdę dumna.

Przeczytaj również