Azot, fosfor, potas – kurzak ma wszystko, czego rośliny potrzebują do wzrostu. Odkryj, jak dieta kur wpływa na skład nawozu, ile czasu fermentuje się „herbata” z odchodów i dlaczego nie wolno lać jej bezpośrednio pod borówki. Praktyczne porady dla warzywniaków, sadów i balkonowych upraw.
Skład nawozu z kurzych odchodów
Czy skład nawozu z kurzych odchodów zawsze jest taki sam? Okazuje się, że nie – kluczowy wpływ na zawartość składników odżywczych ma dieta kur oraz warunki ich hodowli. W przypadku ptaków żywionych naturalnie (ziarna, trawa, resztki organiczne) pomiot będzie bogatszy w azot i mikroelementy. Z kolei kury z ferm przemysłowych, karmione paszami przemysłowymi, mogą produkować odchody o niższej zawartości fosforu, ale wyższej koncentracji wapnia (zwłaszcza u niosek, które potrzebują go do budowy skorupek jaj).
Typowy kurzak zawiera około 2-4% azotu, 1,5-2,5% fosforu i 1-2% potasu. To nawet trzykrotnie więcej niż w oborniku bydlęcym! Dodatkowo znajdziemy w nim spore ilości wapnia (do 6,5%) oraz śladowe ilości magnezu czy siarki. Co ciekawe, świeże odchody w 56% składają się z wody, co utrudnia ich przechowywanie – niewłaściwie zabezpieczony nawóz może stracić nawet połowę azotu w ciągu miesiąca przez ulatnianie amoniaku.
Warto zwrócić uwagę na różnice między „czystym” pomiotem a obornikiem ze ściółką. To drugie rozwiązanie (np. zmieszane ze słomą) ma niższą koncentrację składników, ale za to poprawia strukturę gleby. Dla porównania: 1 tona granulowanego kurzaka dostarczy glebie około 15 kg azotu, podczas gdy tradycyjny obornik bydlęcy – zaledwie 4-7 kg.
Przygotowanie płynnego nawozu – krok po kroku
Gotowanie „herbaty” z kurzych odchodów brzmi nieapetycznie, ale dla roślin to prawdziwy zastrzyk energii. Podstawowa proporcja to 1 kg świeżego obornika na 10 litrów wody. Jeśli używasz granulowanej wersji ze sklepu, wystarczy 0,5 kg na tę samą objętość. Do mieszanki najlepiej sprawdzi się plastikowe wiaderko lub beczka – metalowe naczynia mogą wchodzić w reakcje chemiczne.
Proces wygląda następująco:
- Do pojemnika wsypujemy odchody (świeże lub granulowane).
- Zalewamy wodą – deszczówka lub odstana kranówka.
- Odstawiamy w zacienione miejsce, przykrywając gazą lub pokrywką z otworami.
Fermentacja trwa zwykle 7-14 dni, w zależności od temperatury. W upalne lato proces może zakończyć się już po 5 dniach, podczas chłodnej wiosny – przeciągnąć się do 3 tygodni. Codzienne mieszanie drewnianym kijem przyspiesza rozkład i napowietrza mieszankę. Pamiętaj, że prawidłowo przygotowany nawóz nie powinien śmierdzieć – jeśli wyczuwasz intensywny zapach amoniaku, oznacza to zbyt małą ilość wody.
Proces fermentacji kurzaka
Fermentacja to nie magia, ale biologia w czystej postaci. Pierwszym sygnałem, że proces ruszył, jest pojawienie się piany – czasem tak gęstej, że przypomina kożuch na mleku. To znak, że bakterie beztlenowe przerabiają związki organiczne. W tym etapie absolutnie nie należy używać nawozu – mógłby uszkodzić korzenie roślin!
Gotowość gnojówki poznasz po dwóch rzeczach: zaniknięciu piany (nawet po zamieszaniu) oraz klarownym kolorze płynu. Dojrzały nawóz ma lekko ziemisty zapach i bursztynowy odcień. Jeśli wciąż masz wątpliwości, zanurz w mieszance łopatę – brak przyczepnych bąbelków to zielone światło dla ogrodnika.
Fermentujący kurzak to raj dla komarów. By uniknąć inwazji owadów, zużyj nawóz w ciągu 2 tygodni – to mniej więcej tyle, ile trwa cykl rozwojowy larw. Dla dodatkowej ochrony możesz dodać do pojemnika kilka kropel olejku eukaliptusowego lub rozciągnąć nad nim moskitierę. Warto też pamiętać, że nieprzykryta beczka to zaproszenie dla deszczu, który rozrzedzi mieszankę i spowolni fermentację.
Właściwe rozcieńczenie gnojówki
Rozcieńczanie to kluczowy etap, od którego zależy bezpieczeństwo roślin. Świeżo przygotowana gnojówka to prawdziwa bomba składnikowa – wylana bezpośrednio na grządki może spalić korzenie w ciągu kilku godzin. Dla dorosłych, dobrze ukorzenionych warzyw (np. pomidorów czy kapusty) sprawdzi się proporcja 1:10 (1 litr nawozu na 10 litrów wody). W przypadku rozsad lub młodych sadzonek lepiej zmniejszyć stężenie do 1:15–1:20, by delikatne systemy korzeniowe mogły stopniowo przyzwyczaić się do dawki azotu.
Warunki pogodowe dyktują częstotliwość i intensywność nawożenia. W upalne lato, gdy gleba szybko wysycha, warto zwiększyć ilość wody nawet o 30% – to zapobiegnie nagromadzeniu soli mineralnych w podłożu. Z kolei w chłodne, deszczowe dni lepiej ograniczyć podlewanie kurzakiem do minimum, bo niska temperatura spowalnia przyswajanie składników, a nadmiar wilgoci zwiększa ryzyko gnicia korzeni.
Dla ułatwienia:
- 1 wiaderko 10 l gnojówki rozcieńczonej 1:10 wystarczy na nawodnienie 3–4 krzaków pomidorów
- Ta sama ilość przy rozcieńczeniu 1:20 pokryje potrzeby 6–8 młodych papryk
Zastosowanie nawozu w warzywniku
Pomidory to prawdziwi żarłocznicy – pierwsze nawożenie przeprowadza się 3–4 tygodnie po posadzeniu rozsady, podlewając każdy krzak 0,5 l roztworu 1:20. W fazie zawiązywania owoców dawkę zwiększa się do 1 l na roślinę, ale już w stężeniu 1:10. Dla ogórków schemat jest prostszy: co 14 dni po 0,3 l gnojówki 1:15 pod każdy pęd, zaczynając od momentu pojawienia się 4 liści.
Kapusta lubi kurzaka od samego początku – już na 2 tygodnie przed sadzeniem rozsady warto przekopać ziemię z granulowanym obornikiem (0,5 kg/m²). W trakcie wzrostu wystarczy 2–3 podlewania roztworem 1:10 w odstępach miesięcznych. Papryka jest bardziej wrażliwa – tu sprawdzi się delikatne dokarmianie co 3 tygodnie (0,25 l 1:20 pod krzak), zwłaszcza jeśli uprawiasz ją w donicach.
Wyjątkiem są warzywa korzeniowe – marchew czy buraki nawozi się wyłącznie jesienią, mieszając granulowany kurzak z ziemią (300 g/m²). Wiosenne aplikacje mogłyby spowodować rozwidlanie się korzeni!
Nawożenie drzew i krzewów owocowych
Jabłonie najlepiej reagują na jesienne nawożenie – pod koniec września rozkłada się pod koroną 2–3 kg świeżego obornika zmieszanego z liśćmi lub słomą. Do wiosny masa rozłoży się, uwalniając fosfor niezbędny do kwitnienia. Dla malin i jeżyn kluczowy jest termin wczesnowiosenny: 1 l gnojówki 1:10 na metr bieżący rzędu, powtarzając zabieg co 6 tygodni aż do zbiorów.
Porzeczki mają mniejsze apetyty – wystarczy im jednorazowa dawka w kwietniu (0,5 l 1:15 pod każdy krzew). Ważna technika: zawsze lej nawóz w krąg oddalony o 20–30 cm od pnia, by uniknąć kontaktu z powierzchownymi korzeniami. Dla starszych drzew (powyżej 5 lat) można zastosować głębsze nawożenie, wlewając rozcieńczony kurzak do otworów wywierconych świdrem wokół pnia.
Rośliny wrażliwe na kurzak
Borówka amerykańska to klasyczny przykład rośliny, która absolutnie nie toleruje kurzaka. Nawet niewielka ilość nawozu (np. przenawożenie sąsiedniej grządki) może podnieść pH gleby powyżej 5,5, blokując przyswajanie żelaza. Efekt? Żółknięcie liści i zamieranie pędów. Podobne reakcje obserwuje się u żurawiny, wrzosów i różaneczników.
Rośliny iglaste to kolejna grupa ryzyka – sosny czy świerki nawożone kurzakiem często brązowieją od wierzchołków. Jeśli musisz użyć organicznego nawozu pod te gatunki, lepiej sięgnij po zakwaszony obornik koński lub specjalne preparaty dla iglaków. Dla bezpieczeństwa warto sprawdzać pH gleby co 2–3 sezony – kurzak może podnosić je nawet o 0,5 jednostki rocznie.
